belka1

Polska

baja carpathia 2016 art

Miejsce: Stalowa Wola.
Termin: 30 kwietnia - 1 maja 2016 r.
Długość oesów (całkowita): RMPST i Baja 304,31 km (438,37 km), RPPST 228,67 km (380,47 km).
Grupy: RMPST – T1, T2, T3, T4 Nat., TH, Open; RPPST – S1, S2; Puchar Baja – moto, Q2, Q4, UTV.
Status: 3. runda FIA CEZ; 2. runda RMPST i RPPST i PPRB, 2. runda mistrzostw Czech.

 

 


Pokaż Sport4x4 na większej mapie

 
Wyniki :
RMPST klasyfikacja generalna  
RMPST Open  
RPPST klasyfikacja generalna  
PPRB  

 

Lista zgłoszeń w Stalowej Woli nie była tak imponująca jak parę tygodni wcześniej w Drawsku, ale 83 załogi (34 w kategorii RMPST, 23 w RPPST i 26 w PPRB) to też doskonały wynik. Z zaproszenia nie skorzystali kierowcy ciężarówek, w czołówce brakowało też Piotra Białkowskiego. Zgłosiło się za to kilku kierowców w pojazdach T3.
Zgodnie z najnowszymi trendami zaproponowano zwartą, kompaktową formułę rajdu - od sobotniego poranka trwał odbiór administracyjny i badania techniczne, wczesnym popołudniem zawodnicy udali się na liczący ponad 56 km odcinek, by wieczorem spotkać się w Stalowej Woli na prologu.
W niedzielę czekały dwa długie, ciężkie odcinki. Tradycyjnie dla tej okolicy zawodnicy musieli zmierzyć się z kopnym piachem, który zatrzymywał nawet mocne auta. Miejscami pojawiły się koleiny, ale trasa była ciekawa i dobrze przygotowana.

 

Już od początku stało się jasne, kto będzie rozdawał karty - pierwszą poligonową próbę wygrał Miroslav Zapletal. Marcin Łukaszewski z Magdą Duhanik zaliczyli czysty, szybki przejazd ale na mecie nie mogli uwierzyć: drugie miejsce i ponad 3 min straty! Dalej był Porizek, Munk i Grajek.

Zapletal powtórzył wynik na prologu, drugi (ale już z minimalną stratą) znowu był Łukaszewski. Mały błąd ekipy Offroadsport.pl (spóźnienie na PKC) spowodował jednak spadek w tabeli i pierwszy dzień zakończył się wynikiem: Zapletal, Porizek, Munk - gdyby nie polscy piloci (Bartosz Momot u Zapletala i Rafał Marton u Munka) nie mielibyśmy Polaków w ścisłej czołówce. 

Wysoko sklasyfikowana była Toyota Huberta Odejewskiego, ale z zespołu przyszła zła wiadomość: brak mocy, dalsza rywalizacji grozi poważnym zniszczeniem silnika. Ekipa poddała się. Kłopotów było oczywiście więcej: Krzysztof Biegun przegrał z awarią układu chłodzenia, Tomasz Piec długo jechał tylnonapędową Navarą, Emil Grabowski na początku prologu złapał kapcia.

Jako wydarzenie dnia uznajemy jednak wynik innego kierowcy: jadący na tej samej trasie Jacek Soboń z Kacprem Jeneralskim (Puchar Polski) na prologu uzyskali lepszy czas niż Miroslav Zapletal! Popularny "Japa" po wygraniu obydwu prób w Pucharze zdecydowanie prowadził przed Januszem Ellertem w dopracowanej po poprzednim rajdzie Toyocie. Wśród nowych aut wymienić można Mercedesa ML500 Roberta Obroślaka.

W kategorii Moto po pierwszym dniu prowadził Krzysztof Jarmuż, w Q2 - Adrian Janik, w Q4 - Arkadiusz Lindner, w UTV - Mateusz Budziło i Tomasz Waloch.

 

Niedziela to dwa odcinki mierzące po 120 km w RMPST i PPRB oraz blisko 83 km dla RPPST. Znowu najlepszy okazał się Miroslav Zapletal. Ekipa Marcin Łukaszewski i Magda Duhanik pojawiła się na mecie na drugim miejscu, ale wcześniej Marcin z Magdą przeżyli chwilę grozy, gdy BMW zaczęło się palić. Na szczęście wiązki, które "poszły z dymem" nie okazały się aż tak potrzebne, bo BMW dojechało do mety :-) Mniej szczęscia miał Jes Munk - zawiodła skrzynia Sadev, brakowało biegów. Usterki nie udało się wyeliminować. Do rywalizacji nie przystąpił też zwycięzca z Baja Drawsko - w aucie Sławomira Wasiaka zawiodła turbosprężarka (najpierw spadł wąż, potem pogięły się łopatki). Na trzecim miejscu zameldował się Porizek (Ford F150), który toczył walkę z Grajkiem - ten ostatni przegrał podium o 3 s! Sebastian Ciuła walczył nie z konkurentami, a z awariami i urwanym kołem.

W grupie T2 odwet wzięli kierowcy Mitsubishi Pajero, którzy opanowali całe podium. Pierwszy był "stary wyga" - Grzegorz Szwagrzyk, drugi - Marcin Sobiech, trzeci - Grzegorz Jankowski, który podczas tej imprezy zasiadł na fotelu kierowcy (zazwyczaj pilotuje żonę Katarzynę). Warunki okazały się za ciężkie dla Pajero Klaudii Podkalickiej - uszkodzony reduktor i tylko tylny napęd. Ostatniego oesu nie pokonał... żaden Nissan Navara.

W grupie TH tryumfował Krzysztof Antończak, na drugim miejscu uplasował się duet RMF 4Racing team: Aleksander Szandrowski i Rafał Płuciennik. "Od samego początku konsekwentnie realizowaliśmy wcześniej przyjętą taktykę. Przede wszystkim chcieliśmy jechać płynnie, unikając przy tym błędów, które przydarzyły się sporej ilości załóg. Trasa rajdu jest bardzo wymagająca. Trudny teren z wieloma dziurami, jamami i koleinami przysporzył sporo problemów naszym konkurentom. Część z nich była zmuszona do wycofania się z dalszej jazdy. Nam udało się dojechać do mety z dobrym czasem, co pozwoliło na awans w klasyfikacji" – komentował Aleksander „Fazi” Szandrowski.

W T3 najlepsi byli Andrzej Miklaszewski i Jarosław Małkus.

 

Swoich bohaterów miał też puchar terenówek - bez wątpienia największymi byli Jacek Soboń i Kacper Jeneralski, którzy po wygraniu wszystkich prób zameldowali się na pierwszym miejscu. Drugi był Janusz Ellert, trzeci zaś - Tomasz Gołka. W grupie S2 (auta seryjne) wieki tryumf Rajdos Ekipos: pierwszy był Michał Goleniewski, drugi - Dariusz Krzywkowski. Wyniki mogły być jednak inne, gdyby nie wzajemna pomoc - w nowszym Pajero pojawił się problem z gotującym się paliwem. Wtedy Michał z Mateuszem wzięli na hol uszkodzoną "rajdosówkę" kolegów i pomogli dotrzeć do mety. Warto wspomnieć też o świetnym wyniku zespołu Overlimit - stosunkowo słabą Dacią Duster Grzegorz Brochocki i Krzysztof Kryger wywalczyli ósmą lokatę w generalce pucharu!

 

W klasyfikacji Moto na placu boju pozostał tylko Krzysztof Jarmuż. W Q2 wygrał Adrian Janik, w Q4 - Andrzej Pieron. W UTV najlepiej poradzili sobie Mateusz Budziło i Tomasz Waloch.

 

Co ciekawe bardzo wiele załóg otrzymało karę (po 15 min) za skrócenie trasy - można chyba podejrzewać, że była ona niedostatecznie opisana. Kibice narzekali też czasem na oznakowanie miejsc obserwacyjnych. Poza tym jednak to kolejny udany rajd w Stalowej Woli!

 

baja carpathia 2016 gal