belka1

Polska

bc 2016 artMiejsce: Czarne.

Termin: 10-11 czerwca 2016 r.

Długość oesów (całości): 134,8 km (180,55 km).

Grupy: T1, T2, T3, TH, Open, S1/S2, Moto, Q2, Q4, UTV.

Status: 3. eliminacja: Rajdowych Mistrzostw Polski Samochodów Terenowych, Rajdowego Pucharu Polski Samochodów Terenowych i Pucharu Polski w Rajdach Baja.

 

 


 

 

Prolog: cross-country w stylu WRC

Organizatorzy dołożyli wielu starań, żeby dokładnie przygotować odcinki rajdu Carmont Baja Czarne. To impreza cross-country, co oznacza, że zawodnicy chcą jeździć w terenie, ale równocześnie oczekują szybkich, w miarę równych odcinków. W piątek rozegrany został 5,6-kilometrowy prolog.

 

Trasa wydawała się łatwa – kilka długich prostych, parę zakrętów. Większość załóg oceniła ją jednak jako ciekawą i zaskakująco wymagającą. Takie zdanie miał np. Włodzimierz Grajek – trzeci na mecie w cyklu RMPST. Oto co nam powiedział: „trasa została przygotowana bardzo dobrze. Starannie ją wyrównano, dzięki czemu mogliśmy pojechać naprawdę szybko, co jednak nie znaczy że było łatwo – łuki pokonywaliśmy z naprawdę dużą prędkością! Załogi, którym udało się dogonić poprzedzających konkurentów miały spory problem z kurzem”.

 

Podobnie wypowiedział się Michał Goleniewski z czołówki grupy S2 pucharu Polski – wskazał na duży kurz i „pływanie” samochodu w dość miękkim piasku, co wymagało dużej rozwagi w prowadzeniu auta. Michał dodałby na trasie jeszcze kilka zakrętów dla urozmaicenia. Z kolei Jacek Soboń (drugie miejsce w klasyfikacji generalnej pucharu) życzyłby sobie więcej dziur i trudności terenowych, co pozwoliłoby zniwelować różnicę mocy. To jednak tylko drobne uwagi, chyba wszyscy zawodnicy zgodnie przyznali, że organizacja i trasy to potężne atuty tego rajdu.

 

Dokładne wyniki znaleźć można na stronie www.baja16.pl warto jednak odnotować zwycięzców z poszczególnych grup.

W RMPST tryumfował Czech Miroslav Zapletal (pilotuje go Bartosz Momot), który o 6 s wyprzedził duet Marcin Łukaszewski/Magda Duhanik. W grupie TH najlepsi okazali się Piotr Gadmski i Tomasz Widera, zaś w T2 – Marcin Sobiech i Inez Kieliba.
W klasyfikacji generalnej pucharu terenówek użytek z ogromnej mocy swojego silnika zrobiła rodzinna załoga: Tomasz i Filip Gołkowie, którzy o 6 s wyprzedzili Jacka Sobonia i Kacpra Jeneralskiego.
Wśród motocyklistów nie było konkurencji – Piotr Zawiliński jest jedynym kierowcą. W grupie Q2 (quady 2WD) najlepszy okazał się Maciej Albinowski. W grupie quadów z napędem 4x4 na czele znaleźli się bracia Lindnerowie (Arkadiusz przed Radosławem). Wśród pojazdów UTV w prologu najlepsza okazała się jedyna zagraniczna załoga: Christophe Courtin i Frederic Fontaine.

 

Wyniki prologu zaliczane były do klasyfikacji rajdu, zaś pierwsza dziesiątka cyklu RMPST dodatkowo mogła wybrać sobie pozycje startowe na sobotnie odcinki. Zgodnie z przewidywaniami największym powodzeniem cieszyły się jak najwyższe miejsca, zapewniające najmniejszą dawkę kurzu.

 

Sobota: kurz i duże prędkości
Sobotni odcinek specjalny mierzył 64,6 km i wszyscy zawodnicy pokonywali go dwukrotnie. Trasa prowadziła po terenach poligonu w Czarnem (to wielka, odkryta „piaskownica”), drogach leśnych oraz po prywatnych polach. Świetnie przygotowana trasa bez kłopotów zniosła dwukrotny przejazd kilkudziesięciu zawodników. Oczywiście nie oznacza to, że była równa jak stół – w wielu miejscach pod koniec rajdu powstały koleiny, duża część nawierzchni to piach, który z jednej strony ograniczał prędkość, z drugiej zaś – powodował powstawanie uciążliwego kurzu, który zostanie chyba znakiem rozpoznawczym tego rajdu.

 

Pierwsze rozstrzygnięcia nastąpiły już na początku pierwszego przejazdu odcinka – Marcin Łukaszewski i Magdalena Duhanik (czyli ekipa Offroadsport.pl) nie dojechali nawet do słynnej „hopy”. Podobnie jak w roku ubiegłym posłuszeństwa odmówił samochód – zablokowała się skrzynia biegów. Problemy z układem napędowym Chevroleta wyeliminowały też Sebastiana Ciułę. Po raz kolejny w tym roku bezkonkurencyjny okazał się duet Miroslav Zapletal/Bartosz Momot. Czesko‐polska załoga pewnie wygrała wszystkie próby i sięgnęła po zwycięstwo oddalając się od konkurentów w klasyfikacji sezonu. Za ich plecami walczyli Sławomir Wasiak, Włodzimierz Grajek, Dariusz Jedliński i Michał Małuszyński. Ten ostatni po raz pierwszy startował nowo zbudowaną w firmie Overdrive Toyotą Hilux. W grupie TH pewnie wygrał Krzysztof Antończak, zaś w grupie T2 – Marcin Sobiech. Sławomir Wasiak o rajdzie wypowiadał się w samych superlatywach: „to jeden z najlepiej zorganizowanych rajdów w naszych mistrzostwach!”. Dodał też, że założeniem na rajd była walka o jak najlepsze czasy, a nie efektowna jazda.

 

Zacięta walka toczyła się również w Rajdowym Pucharze Polski Samochodów Terenowych (przeznaczonym głównie dla kierowców, którzy nie mają licencji rajdowej). Tomasz Gołka pewnie wykorzystał swoje umiejętności i potężną moc pojazdu (ponad 450 KM!) i przełamał tegoroczną supremację Jacka Sobonia. Ten drugi również zaliczył bardzo udany, równy rajd, ale musiał zadowolić się drugą lokatą. Zwycięzca powiedział: „Trasy przygotowane były rewelacyjnie i bardzo nam się podobały, bo lubimy szybko jeździć. Odcinek oznaczony był bardzo dobrze – podczas szybkiej jazdy nawigacja nie była łatwa, ale to przecież zadanie dla pilota. Dla nas to jeden ze szczęśliwszych rajdów, bo odkręcił nam się wał, ale stało się to tuż przed samą metą”. Tradycyjnie nie obyło się bez usterek – w aucie Michała Goleniewskiego urwał się wahacz, który uszkodził miskę olejową. W konsekwencji doszło do uszkodzenia silnika. Kilka aut (m.in. Jakuba Jęcha i Dariusza Krzywkowskiego) straciło… koła. Dacia Duster teamu OverLimit dachowała na trasie.


Wiele emocji wzbudziła rywalizacja w Pucharze Polski w Rajdach Baja. Motocyklista Piotr Zawiliński nie miał konkurencji. W grupie Q2 było trzech zawodników. Na ostateczną klasyfikację (Piotr Serbista, Maciej Albinowski, Adrian Janik) miał z pewnością wpływ wypadek Macieja, który przewrócił się na trasie. Największa konkurencja panowała w grupie Q4 (czyli quadów 4x4). Wyszedł z niej zwycięsko Radosław Lindner, który na mecie okazał się szybszy o 17 s od swojego brata Arkadiusza Lindnera. Ostatnia grupa pojazdów to klasa UTV. W niej po zwycięstwo sięgnęli Mateusz Budziło i Tomasz Waloch, zaś zagraniczni goście – Christophe Courin i Frederic Fontaine zajęli najniższy stopień podium.


Pełne wyniki rajdu na stronie www.baja16.pl


bc 2016 piatek gal

 

bc 2016 sobota gal