belka1

Polska

bd 2016 art

Miejsce: Drawsko Pomorskie, poligon.

Termin: 1-2 kwietnia 2016 r.

Długość oesów (całkowita): RMPST/CEZ - 355,89 km (415,48 km), RPPST - 208,11 km (289,62 km), PPRB - 282 km (352,55 km).

Grupy: T1, T2, T3, T4, TH, Open/S1, S2/M, Q2, Q4, UTV.

Status: 1. eliminacja cykli RMPST, RPPST, PPRB, 2. el. CEZ.

 

 

 

 

Stacja kontroli pojazdów w Drawsku Pomorskim miała w piątek pełne ręce roboty - przebadać trzeba było ponad 100 ekip! Po południu zawodnicy przenieśli się na żwirownię Woliczno, gdzie rozegrano liczący 6,65 km prolog. Trasa próby okazała się dość wymagająca. Problemy z pokonaniem mieli nie tylko jadący za ciężarówkami zawodnicy pucharu Polski terenówek, ale też załogi z mistrzostw. To wina kopnego piasku, jaki zalegał na trasie.


W cyklu RMPST najszybciej trasę pokonała ekipa Zapletal/Momot. Tylko pół sekundy dłużej jechali prolog Marcin Łukaszewski i Magdalena Duhanik. Świetnie poradzili sobie też Ourednicek, Duńczyk Jes Munk, Jedliński. Piotr Białkowski zaczął od 21-sekundowej straty, ale prawdopodobnie jako jedyny po skoku na słynnej hopie nie zmieścił się z prawej strony kępy drzew rosnącej u podnóża wzniesienia. Najwyżej sklasyfikowana ciężarówka - Tatra Martina Kolomy - wspięła się na 10 lokatę! W T2 w czołówce Sobiech przed Kuflem i Lechowiczem, Molgo wielką Toyotą LC V8 nieco dalej w tabeli.

 

Na czele RPPST bez niespodzianek. Prolog wygrał Gołka przed Soboniem. Ten drugi na parę dni przed rajdem w ekspresowym tempie szukał nowego silnika z Hondy S2000, bo poprzedni wyzionął ducha. Operacja na szczęście się udała. Więcej pecha miała załoga Manejkowski/Wruszak - musieli wystartować treningowym autem, które się przegrzewa. Jutrzejsza rywalizacja będzie dla nich raczej walką o przetrwanie. Świetnie zaprezentowały się ekipy Rajdos Ekipos - Michał Goleniewski starym, seryjnym Pajero wygrał grupę S2 i dojechał na trzecim miejscu w pucharze! Dobrze - póki co - wypada debiut nowego auta Janusza Ellerta - 5. miejsce w S1. Paweł Liczycki zaliczył dachowanie, ale auto przed sobotnią częścią rajdu wydaje się w miarę "ogarnięte".

 

PPRB: w kategorii Moto Krzysztof Jarmuż tuż za Lukasem Kvapilem. Wśród quadów 2WD na czele Adrian Janik minimalnie przed Pankowskim i Albinowskim. Zacięta walka pomiędzy Piotrem Ceklarzem i Arkadiuszem Lindnerem toczy się w grupie quadów 4x4 (na razie na czele ten drugi). W grupie UTV na czele rodzinna załoga Wojnarów.

 

Na sobotę przewidziano jeden odcinek liczący blisko 175 km, który zawodnicy pokonają dwukrotnie. Dla ekip z Rajdowego Pucharu Polski Samochodów Terenowych kończy się on znacznie wcześniej, bo już po niespełna 101 km (również dwa przejazdy), zaś motocykle, quady i UTV-ki pojechały raz krótszy, a raz dłuższy odcinek (282 km).

Trasa była bardzo dobrze przygotowana, w dużej części to twardy, równy szuter. Oczywiście nie brakowało miejsc, w których na drugim przejeździe pojawiły się "tarki" i głębokie, piaszczyste koleiny, ale taka jest specyfika rajdów terenowych. Dodajmy, że od tego sezonu regulamin pozwala tylko dwukrotnie wykorzystać odcinek. 

 

Już pierwszy przejazd Drawska wprowadził pierwsze rozstrzygnięcia w czołówce rajdu - kilkaset metrów przed metą dachowała ekipa Łukaszewski/Duhanik. Samochód udało się postawić na koła i uruchomić, ale przewaga na odcinku zamieniła się w dość sporą stratę. Przez pokrzywione zawieszenie dalsza jazda stała się praktycznie niemożliwa. Dlatego na starcie drugiego odcinka załoga Offroadsport stawiła się tylko po to, by zainkasować karę 7 godz. za nieukończenie go, a nie 14 godz. za niewystartowanie. Na czele znalazł się Jes Munk pilotowany przez Rafała Martona w Toyocie Hilux z Overdrive'u, ale tuż za plecami miał Sławomira Wasiaka. Zapletal cały odcinek jechał bez wspomagania kierownicy, co zaowocowało blisko 5-minutową stratą. Na drugim przejeździe najlepszy okazał się Zapletal w naprawionym aucie, ale Wasiak ponownie był drugi, co dało mu zwycięstwo w rajdzie! Na mecie podkreślał, że bardzo lubi te trasy, szczególnie ciekawe partie zakrętów i przejścia przez szczyty, gdzie można wykazać się techniką szybkiej jazdy. Przyjemnie podróżowało mu się na pierwszej pętli - było równiej i dało się jechać efektownymi "bokami".

Na drugim miejscu rajd zakończył gość z Danii - Munk, zaś na trzecim Miroslav Zapletal. W czołówce pojawiły się też dwa nowe BMW - X5 Włodzimierza Grajka i X3 Dariusza Jedlińskiego. Jak przyznał pierwszy z kierowców, auto jest bardzo dobrze przygotowane, nieco można tylko popracować nad momentami nerwowym prowadzeniem. Poza tym, to kierowca musi dostosować swoje tempo do szybkiego auta.

 

W grupie T2 po zwycięstwo sięgnął Paweł Molgo. Zamiana topowej T1-ki na dość ciężką Toyotę Land Cruiser grupy T2 nie zmieniła nastawienia Pawła do walki, chociaż - jak przyznał - możliwości tego auta są dużo mniejsze, a przyzwyczajenia pozostały, przez co kilka razy na trasie musiał "się ratować". W czołówce podróżowały Navary Kufla i Lechowicza, ale ten drugi w końcówce rajdu miał drobny wypadek zakończony urwanym kołem. Na pudło wskoczył jeszcze Grzegorz Szwagrzyk, który poprzednio użytkowane Pajero sprzedał Rebece Jankowskiej, a sobie przygotował... takie same. Klaudia Podkalicka podróżowała walcząc z usterkami elektrycznymi, zaś wspomniana Rebeka poznawała auto (co wypadło bardzo obiecująco!). W aucie Emila Grabowskiego tuż przed metą urwało się koło i musiał się wycofać.

 

W grupie TH po zwycięstwo sięgnął Krzysztof Antończak. W aucie Sebastiana Ciuły praktycznie przez cały rajd nie było wspomagania, ale ekipa ukończyła zmagania. Aleksander Szandrowski miał kłopoty ze skrzynią biegów ale ostatecznie zamknął czołową trójkę. Rajdu nie ukończyło nowe buggy Piotra Gadomskiego.

 

Mocno przetrzebiły się załogi z grupy Open. Awaria wyeliminowała Toyotę Huberta Odejewskiego - uszkodzony kolektor groził pożarem - oraz auto Krzysztofa Bieguna. Na placu boju pozostali tylko Karol Mazur z Pawłem Ściborem.

 

RPPST:
Tegoroczną nowością jest wprowadzenie klasyfikacji generalnej. To dobre posunięcie, gdyż załogi z teoretycznie słabszej grupy S1 -3000 i S2 często włączają się do walki w czołówce.

Pierwsza sobotnia próba zakoczyła się wynikiem Gołka, Liczycki, Soboń. Tuż przed końcem drugiej próby trudów nie wytrzymał silnik w samochodzie Gołki, wygrał ją Soboń przed Liczyckim i Krzywkowskim. Japa Team (czyli Jacek Soboń z nowym pilotem - Kacprem Jeneralskim) sięgnał po zwycięstwo w klasyfikacji generalnej.

Zgodnie z przewidywaniami jadący rezerwowym autem Maciej Manejkowski nie był w stanie nawiązać walki o czołowe pozycje. Z czołówki odpadły też załogi Rajdos Ekipos - w aucie Michała Goleniewskiego posypał się reduktor i ekipa została tylko z tylnym napędem (później doszły też problemy z biegami). Druga załoga (Pajero Krzywkowskich) pomagała w wyciąganiu i też złapała opóźnienia.

Choć załoga Ellert/Kwaśniewski ukończyła drugi przejazd z karą (uszkodzenie skrzyni biegów podczas wyciągania innego auta) debiut nowej rajdówki wypadł bardzo pozytywnie. Auto świetnie się prowadzi, a silnik 4.0 V6 z kompresorem ma duży zapas momentu obrotowego. Nieźle wypadł też debiut Dacii Duster zespołu Overlimit. Samochód praktycznie bez usterek dotarł do mety, zdobywając (fakt że przy niewielkiej konkurencji) drugie miejsce w grupie S1 -3000. Samochód nie ma większej szansy na walkę o czołowe pozycje (brakuje mocy, konstrukcja oparta jest o seryjne auto) ale - po dokładnym przetestowaniu - może być ciekawym modelem (stosunkowo tanim i prostym) do zorganizowania markowego pucharu.

Wysokie lokaty w grupie S2 osiągała ekipa Stokłosa/Trzebny, ale został zgłoszony protest na zgodność ich auta z regulaminem technicznym S2 (to grupa "seryjna"). Protest uznano i ekipa została wykluczona. W S2 zwyciężył Sebastian Matyszczuk.

 

PPRB:

Organizator przewidział dwa różne odcinki - pierwszy przejazd był skrócony, drugi zaś "pełny" (jak RMPST). Okazało się to... sporym problemem i wielu zawodników złapało kary za niewłaściwy przejazd pierwszego sobotniego oesu.

W klasie Moto obydwie sobotnie próby wygrał Krzystof Jarmuż i pewnie wygrał rajd. Wśród quadów 2WD po zwycięstwo sięgnął Maciej Albinowski, zaś w quadach 4x4 - Tomasz Dębiński. Prowadzący Can-Ama Łukasz Szymczak "utarł nosa" kierowcom Polarisów - wygrał rajd z przewagą ponad 2,5 min. Pojazd Kai i Waldemara Wojnarów rajd kończył na sznurku.

 

 

 

 

bd 2016 gal

 

bd 2016 gal sobota


Powiązane artykuły:

bd 2016 art zapo Imponujące otwarcie sezonu Rajd z bazą w Drawsku Pomorskim i odcinkami specjalnymi na poligonie drawskim rozpocznie się 1 kwietnia. W tym dniu zawodnicy od wczesnych godzin porannych przejdą procedurę odbioru administracyjnego, a ich pojazdy poddane zostaną badaniom.