belka1

Polska

dakb 2016 art2

Miejsce: Bugac, Węgry.

Termin: 18-20 marca 2016 r.

Długość oesów (całkowita): 328 km (384 km).

Klasy: T1, T2, T3, T4, TH (narodowa).

Status: 1 el. mistrzostw FIA CEZ CC.

 


 
Oficjalne wyniki CEZ  

 

 

 

 

 

 

Pierwsza runda FIA CEZ Trophy Cross Country rozpoczęła się od piątkowych odbiorów administracyjnych i badań kontrolnych w Gokart Hotel na uboczu miejscowości Kecskemet, skąd cała karawana przeniosła się na strefę serwisową do Bugac. Na starcie stanęło mniej zawodników niż wysłano zgłoszeń. Wśród międzynarodowej obsady znalazło się 6. ekip z Polski (w tym jedna czesko-polska). Początek sezonu przyniósł kilka zmian. Bartek Momot zmienił Hummera i zajął prawy fotel u boku Miroslava Zapletala, a Artur Kołodziej usiadł na prawym u Piotra Białkowskiego.

Prolog na swoje konto wpisali Marcin Łukaszewski z Magdaleną Duhanik. Tuż za nimi (+ 4 s) uplasowali się Miroslav Zapletal i Bartek Momot, którzy przestrzelili jeden z zakrętów. Trzeci był Erik Korda i Attila Csato w Mitsubishi (+ 13 s), czwarta lokata ze stratą 14 s przypadła Piotrowi Białkowskiemu i Arturowi Kołodziejowi. Tomasz Piec i Gabriel Prochacki zajęli ostatnie, 11. miejsce. Ich Nissan Navara T2. dwukrotnie zgasł i na mecie zanotowali ponad 16-minutową stratę.

W klasie UTV najlepszy okazał się Tadeusz Wiśniewski, a wśród quadów Paweł Otwinowski sklasyfikowany został na 3. miejscu.

Po serwisie zawodnicy z czołowej piątki wylosowali kolejność startu do następnego etapu: Korda, Zapletal, Łukaszewski, Białkowski, Hangodi. Na sobotę zaplanowano dwukrotny przejazd próby Bugac (109 km)

 

Sobotnią rozgrywkę na trasach wokół Bugac na swoją korzyść może wpisać Miroslav Zapletal. Jednak Czech pomimo przewagi 56 s nie może być pewien wyników niedzieli. Silnik w Hummerze nie działa prawidłowo i jest wyraźnie osłabiony (pracuje na 7. z ośmiu cylindrów). "Tempo mieliśmy bardzo dobre - opowiada Bartek Momot, ale niestety nasza V-ósemka nie miała siły, a wielka szkoda, bo na pierwszej pętli jechało nam się świetnie. Jazda z nowym kierowcą jest dla mnie sporym wyzwaniem, jestem pod wrażeniem doświadczenia i umiejętności Mirka, także wszystko na duży plus".

Marcin Łukaszewski stracił prawie dwie minuty na pierwszym przejeździe "Bugac", ale na drugiej pętli zaatakował i odrobił 1 min 2 s. "Głupi błąd, a raczej niedopatrzenie (wyciekł płyn spryskiwacza) kosztowało nas bardzo wiele. Trudno jechać szybkim tempem, kiedy nic nie widzisz. Starałem się cisnąć jak to tylko możliwe. Zaatakujemy w niedzielę" - zapowiedział.

Na czwartym miejscu widnieje Piotr Białkowski, który wyciska ze swojego Hummera ile się da. "Niestety mój samochód jest wyraźnie wolniejszy od konkurencji. Staram się nie popełniać błędów, jechać równo, ale jestem czwarty. Jadę swoje, staram się gonić" - podkreślił kierowca Bewa Team.

Z rywalizacji wypadł Tomasz Piec. Jego Navara na 44. kilometrze uderzyła tylną osią w drzewo. Złamał się resor, a wał wyjechał ze skrzyni biegów. Załoga zjechała z oesu na lawecie.

W klasie UTV z olbrzymią przewagą (19 min. 15 sek.) prowadzi Tadeusz Wiśniewski, który swój start skromnie określił treningiem. Wśród quadów Paweł Otwinowski zajmuje 3. miejsce.

Trasa choć na mapie wygląda na prostą jest bardzo ciekawa. Większość zakrętów to głównie "90-tki", ale jest sporo szczytów, łuków, hop i ciasnych partii.

 

Niedzielny odcinek poprowadzony był w odwrotną stronę. Miroslav Zapletal narzekał na brak mocy w Hummerze, przez co nie utrzymał prowadzenia i spadł za Marcina Łukaszewskiego. Przetasowania nastąpiły także na ostatnim stopniu podium. Erik Korda miał problemy techniczne, zwolnił i dał się wyprzedzić Piotrowi Białkowskiemu. W klasie UTV swoich rywali pokonał zdecydowanie Tadeusz Wiśniewski, a w klasie quad 3. miejsce wywalczył Paweł Otwinowski.

 

 

dakb 2016 gal