belka1

Polska

pt2014final

 

Ósmy sezon przeprawowego cyklu Poland Trophy Dragon Winch Extreme rozpoczął się od kwietniowego rajdu w Bobolicach. Przygotowano tam naprawdę ciężkie odcinki błotno-bagienne, nawiązujące do legendarnej imprezy Magam Trophy, odbywającej się wcześniej na tych terenach. Kolejne spotkanie wyznaczowo w czerwcu, a rajdowcy spotkali się w Raszągu koło Biskupca. Tu również rządziło bagno. Zupełnie inna sceneria czekała za to na finałowym spotkaniu w Walimiu – to akurat tradycyjne miejsce zmagań uczestników Poland Trophy zlokalizowane w Górach Sowich.

 

Klasyfikacja w poszczególnych klasach przyniosła kilka niespodzianek. Regulamin zdecydowanie promuje ekipy startujące we wszystkich trzech eliminacjach.

 

W No Limit zabrakło dominującej załogi. Pod nieobecność Mariusz Niemca pierwszą rundę wygrał dość niespodziewanie Maciej Matuszak, ale nie pojawił się on na kolejnych imprezach. Pecha miał tu m.in. Artur Owczarek (awaria silnika). W Raszągu pewnie wygrał Marcin Małolepszy, który mimo niepowodzenia w Walimiu sięgnał po zwycięstwo w klasie. Wśród pechowców warto wymienić Jana Ciemnego – gdyby nie odległa lokata z Rasząga mógłby spokojnie wygrać.

W klasie Advanve, podobnie jak w No Limit, wszystkie eliminacje zaliczyło 9 ekip. Po drugiej eliminacji wyraźnie na prowadzeniu znajdowali się Grzegorz Wieczorek (wygrana w Bobolicach i 3. lokata w Raszągu) oraz Jacek Szczęch. Obaj jednak fatalnie wypadli w Walimiu, przez co spadli odpowiednio na 3. i 4. lokatę. Na czoło dość niespodziewanie wysunał się za to Wojciech Gołębiowski (Can-Am). Z systemu punktacji na pewno nie będzie zadowolony Krzysztof Piętka – pomimo dwóch zwycięstw został sklasyfikowany dopiero na 10. miejscu (nie było go w Bobolicach).

W klasie Challenge każdą z eliminacji wygrała inna ekipa – w Bobolicach był to Bartosz Urbański, w Raszągu Piotr Jankowski zaś w Walimiu – Paweł Kośmiński. Na czoło wyszedł jednak równo jadący Jan Osowski przed Jerzym Kuratowem. Regularnie punktowało 5 ekip.