belka1

Polska

zachodni-offroad-art

Miejsce: Bobolice.

Termin: 14-15 listopada 2014 r.


Długość: odcinek nocny około 15 km, dzienny – 40 km.


Status: przeprawowa impreza amatorska.


 

 

 

 

Rywalizacja polegała na zdobywania PKP-ów (pieczątek), przygotowano też dwa odcinki pokonywane na czas, które decydowały o kolejności przy takiej samej liczbie zaliczonych pieczątek.

W nocy na zawodników czekały po dwie sekcje (dla każdej z klas) i około 10 PKP oraz odcinek czasowy (wspólny dla wszystkich). Na dzień przygotowano 5 sekcji – w tym jeden długi wąwóz, gdzie oprócz PKP znajdował się odcinek czasowy. Było blisko 40 PKP-ów do zdobycia.

 

 

Pogoda może nie była sprzyjająca, ale też nie przeszkadzała. Było w miarę sucho ale zimno. Przygotowane trawersy okazały się mniej karkołomne niż w Walimiu ale bez wyciągarki ani rusz. Jak zwykle w tej okolicy główną przeszkodą były wciągające bagienka z których część czaiła się pod dywanikami trawy. Tu pierwsi zawodnicy mieli dużo łatwiej, bo przeważnie udawało im się zdobyć pieczątki nie wpadając. 

 

Mimo że łatwo nie było, to Maciej Rachtan dotrzymał słowa i trasa nie była zabójcza. Dużą część pieczątek można było zdobyć bez topienia auta po dach – fakt, że podjazd do niektórych wymagał chwili kombinowania i a nie "parcia" na przełaj. 

 

Tomaszowi Gołce walkę utrudniały kłopoty z rozrusznikiem. Ominął obydwa odcinki czasowe - dzień i noc. Ekipa 104 ("Pszczółka") kończyła odcinek dzienny korzystając z napędu jedynie tylnej osi. Ekipa 401 udowodniła, że ostre cofanie w terenie może zamienić rurę wydechową w kotwicę. Nie obeszło się bez flexa i wycinki. 

zmor gal 2014